Fundacja Faktu pomaga obudzić Sandrę

Po trzech latach w śpiączce okazało się, że Sandra widzi, słyszy i wszystko rozumie. Potrzebna jest pomoc aby wyzwolić dziewczynę z więzienia, jakim stało się dla niej ciało.

Diagnoza lekarzy nie pozostawiała złudzeń: uszkodzenie mózgu, utrata wzroku, porażenie, padaczka. Ale mama nastoletniej Sandry nie poddała się. Przeprowadzone właśnie badania wykazały, że dziewczyna widzi, słyszy i rozumie! Aby nadal mogła być leczona za pomocą najnowocześniejszego sprzętu, potrzebna jest pomoc nas wszystkich!

Sandra Bitau, nastolatka z Chełmna była szykanowana przez inną uczennicę ze swojej szkoły i targnęła się na swoje życie. Od tego czasu jest w śpiączce. Chociaż lekarze byli pewni, że los Sandry jest przesądzony, matczyna intuicja podpowiadała pani Wandzie, że ta walka wcale nie jest przegrana.

Kiedy tylko usłyszała od logopedy, która zajmuje się Sandrą o specjalnej terapii systemem o nazwie C-Eye od razu zdecydowała się spróbować. Tak trafiły do centrum medycznego „Epimigren” w Osielsku pod opiekę terapeutki Marty Zawichrowskiej. C-Eye śledzi ruch gałek ocznych. Dzięki temu osoby, z którymi kontakt do tej pory przez różne choroby był niemożliwy, mogą się komunikować.

– Czułam, ze moja Sandra jest tam gdzieś głęboko ukryta i walczy, o to żeby wydostać się z wiezienia jakim stało się dla niej jej własne ciało – opowiada pani Wanda.

I faktycznie! Już podczas pierwszej wizyty prowadzonej przez terapeutkę Martę Zawichrowską działy się cuda. Nie dość, że okazało się, że Sandra widzi to jeszcze rozumie, a nawet czyta. Jedne z pierwszy słów do mamy wskazanych na komputerze przez Sandrę było: „Kocham cię”.

– To było niesamowite! Sandra na wszystkie zadane pytania odpowiedziała poprawnie. I nie można tu mówić o przypadku, bo każdą odpowiedź musiała dla pewności wskazać dwa razy – opowiada ze wzruszeniem mama nastolatki.

Jak dokładnie działa C-Eye? - System C-eye to urządzenie służące do oceny, neurorehabilitacji, a co najważniejsze komunikacji osób z dysfunkcjami neurologicznymi, z którymi nie ma możliwości nawiązania kontaktu słownego.

Pacjent, koncentrując wzrok na monitorze jest w stanie wykonywać zadania, ale także przekazać nam swoje potrzeby i pragnienia, dotyczące tego co lubi, na co miałby ochotę, ale także co go boli lub denerwuje - wyjaśnia Marta Zawichrowska.

C-Eye to nie tylko komputer, który pomoże Sandrze komunikować się, ale również, urządzenie dzięki któremu ma szansę na wybudzenie ze śpiączki! Kosztuje jednak fortunę, bo ok. 20 tys. zł. Pani Wanda nie ma takich pieniędzy.

Fundacja Faktu apeluje do wszystkich ludzi dobrego serca o pomoc w zakupie tego sprzętu.

 

Chcesz pomóc Sandrze?

Wpłać dowolną kwotę na konto Fundacji Faktu:

44 1240 6292 1111 0010 7095 3236 z dopiskiem "dla Sandry"

  • Majeczka dzielnie walczy, by chodzić!

    Maja Żaczek ma 6 lat i szansę na to, że jej życie będzie trochę łatwiejsze. Taką szansę daliście jej...

  • Tak było w 2015 roku: Andrzej Piaseczny walczy o zdrowie 8-latka

    - Często się smucę, bywam zamyślony, ale Kamil zaraził mnie radością. To mały człowiek, który wyrośn...

  • Kuba znów chce mieć dwie ręce

    Razem z Fundacją Faktu pomóżmy spełnić marzenie chłopca, który przeżył koszmar