Tak było w 2016 roku: Barbara Kurdej-Szatan zaśpiewa dla 4-letniej Zosi

Zosieńka zaraz po urodzeniu musiała wziąć się do ciężkiej pracy – rehabilitacja, wizyty lekarskie. Zauroczyła parę aktorów. Pomogą jej zdobyć wózek inwalidzki.

 

 

Nie wyobrażam sobie życia bez uśmiechu córki – mówi Katarzyna Styczeń, mama Zosi Wieloch z Łodzi. Po urodzeniu stwierdzono u niej porażenie dziecięce i padaczkę. – To był dla nas wszystkich szok, ale się nie poddajemy – opowiada.
Zosia urodziła się jako wcześniak. W szpitalu wykonano badanie USG główki. – Usłyszeliśmy, że doszło do dużego niedotlenienia mózgu – przypomina pani Kasia. Słyszała, że będzie źle. – Musiałyśmy z Zosieńką wziąć się do ciężkiej pracy – wspomina. Wizyty u specjalistów, ciągłe rehabilitacje i zajęcia poza domem. W domu ćwiczenia i strach przed atakami padaczki. Tego tempa nie wytrzymał ojciec Zosi. Zostawił je. Obie zostały rzucone na głęboką wodę. – Udało się wypłynąć. Dzięki Zosi, jej uśmiechowi i sile – tłumaczy pani Kasia. – Gdy miałam gorsze chwile, wystarczyło, by Zosia mnie przytuliła, powiedziała „mamo”. To dawało mi siłę – opowiada kobieta.
Dziś dzięki nieustannym rehabilitacjom dziewczynka potrafi malować, próbuje pisać, mówi pojedyncze słowa, a nawet pomaga mamie sprzątać. – Na razie tylko swój stolik do malowania, ale idzie jej coraz lepiej – chwali mama.
Największym wrogiem są ataki padaczki. – Intensywnie pracujemy, a nagle przyjdzie atak i wszystko trzeba zaczynać od nowa – mówi pani Kasia. Sytuacja się poprawiła dzięki kuracji preparatami z aminokwasami. Zosia minimum 5 razy w roku bierze udział w dwutygodniowych turnusach rehabilitacyjnych ze specjalistami. Jej mama musiała rzucić pracę i swój czas poświęca Zosi. Wnuczka stała się oczkiem w głowie dziadka Mariana (76 l.) i babci Zosi (76 l.), po której odziedziczyła imię. Do rodziny dołączył też Grzegorz. Od półtora roku opiekuje się Zosią i Kasią. – Jest dla nas ogromnym wsparciem – mówi pani Katarzyna. Maleńka Zosia jest podopieczną Fundacji Faktu.

W domu odwiedziła ją aktorka i piosenkarka Basia Kurdej-Szatan z mężem Rafałem. – Przyjechaliśmy z otwartymi sercami i widać, że Zosia nas polubiła – mówi aktorka. Zosia pokazała, jak kolorować zwierzątka. Razem śpiewali piosenki. – Od razu poczuliśmy więź z Zosieńką – dodaje Rafał Szatan. Basia i Rafał wyjechali z kubkami pomalowanymi w kotki, ulubione zwierzątka Zosi.
5 grudnia Basia wystąpi – z innymi gwiazdami – podczas koncertu „Serce dla Dzieci”, by pomóc Zosi i innym podopiecznym Fundacji Faktu. Dziewczynka pilnie potrzebuje 15 tysięcy złotych na aktywny wózek inwalidzki – jej mama oddaje jej całe serce, ale takiej kwoty dać jej nie może.

Aby dołączyć do zbiórki na rzecz Zosi można dokonać wpłaty na konto Fundacji Faktu o numerze 44 1240 6292 1111 0010 7095 3236 (Tytuł przelewu: Serce dla Dzieci). 

MS
Krótki reportaż o Zosi 1 grudnia 2016 r. w TVP 1 o godz. 20.20!

  • Pomóżmy Zuzi oddychać

    Zuzia spod Tarnowa potrzebuje pieniędzy na koncentrator tlenu. Bez niego dziewczynka nie może wyjść ...

  • Dominika Kulczyk pomaga nastoletnim matkom ze slamsów Kolumbii

    Wstrząsającą relację z jej podróży do świata, gdzie rządzą narkotykowe kartele można zobaczyć w najb...

  • Tak było w 2016 roku: Ania Rusowicz kibicuje 9-letniej Kamilce z Mińska Mazowieckiego

    Pijany motocyklista przerwał jej dzieciństwo. Dziś Kamila od nowa uczy się mówić i chodzić.